Mariola Kędzierska – Silna od środka oraz Zbyt wrażliwa

..

1. Z jakim pomysłem przyszłaś do Latającej Szkoły?
Przyszłam z pomysłem kursów online dotyczących stresu. Istnieje nowa, wciąż mało znana wiedza na ten temat, która potrafi bardzo poprawić funkcjonowanie, chciałam ją popularyzować.
2. Co się z nim stało? Czym się teraz zajmujesz?
Rozwijam mój pomysł. Zajmuję się tematyką stresu, a dodatkowo również wrażliwości i odporności psychicznej.
3. Co robiłaś wcześniej?
Najpierw miałam firmę zajmującą się sprzedażą gier pudełkowych, potem ją sprzedałam, by zainwestować w coś innego. I to “coś innego” właśnie okazało się być tak stresogenne, że wręcz zmusiło mnie do zgłębienia tematyki stresu. Od podszewki!
4. Z jak dużą inwestycją na start był związany Twój biznes?
Niewielką. Domena, hosting, pojedyncze wtyczki, i jedna duża inwestycja w postaci zakupu platformy edukacyjnej, bo szkoda mi było czasu na samodzielną jej budowę. W praktyce około 4000 złotych.
5. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w tworzeniu własnego biznesu?
Najtrudniejsza była decyzja o upublicznieniu się, nagrywaniu video, czy lajwów. Ale gdy się zdecydowałam – okazało się, że to nic strasznego.
6. Która lekcja z Latającej Szkoły najbardziej zapadła Ci w pamięć?
Nie mogę wymienić tylko jednej! Lekcje Kaśki Żbikowskiej, Samii Grabowskiej i Kajetana Wuttkowskiego. I jeszcze Celestyny Osiak.
7. Jakie są Twoje supermoce?
Mam mega samodyscyplinę – to pozwala mi pracować, nawet w warunkach home office, bez bujania w obłokach. Świadomość obszarów odporności psychicznej jeszcze potęguje ten efekt, dzięki temu jestem naprawdę efektywna. Do moich supermocy zaliczam też empatię (główny talent wg Gallupa) oraz bycie wizjonerką (to z kolei mój ulubiony – z pierwszej piątki). Nie mogę też nie wspomnieć o pewnej biegłości technicznej, która pozwala mi budować sobie zaplecze www. Bez tego nie zaszłabym daleko w branży online!
8. Jak się promujesz?
Mam konta na instagramie, facebooku, twitterze, linked in. Wszystkie aktywne, w kolejności czeka pinterest. Płacę też okresowo za reklamy na facebooku. Piszę artykuły nie tylko na swojego bloga, ale też gościnne oraz do czasopism. W najbliższym czasie stawiam na współpracę, więc jeśli ktoś czuje, że złapiemy chemię – zapraszam do kontaktu!
9. W co Twoim zdaniem warto inwestować (w biznesie)?
W biznesie warto inwestować czas i pieniądze w coś, co będzie pracować nawet, gdy nasze zaangażowanie już spadnie. Kursy online spełniają tę definicję – dobrze ustawiony lejek może funkcjonować dłuższy czas z naszym minimalnym wspomaganiem – o ile tylko wcześniej nasze działania zdążyły nabrać rozpędu. W tym projekcie nie doszłam jeszcze do tego momentu – ale miałam takie.
10. Kto cię inspiruje / kogo podziwiasz / komu zazdrościsz?
Podziwiam Pepsi Eliot za wizję biznesu i determinację we wdrażaniu! Obserwuję ją od kilku lat. Stosunkowo niedawno poznałam (choć niestety tylko na webinarach) Małgosię Żukowską. To jak prowadzi swój biznes również mnie zachwyca.
11. Śmiałe niezrealizowane marzenie (związane z biznesem)?
Gdy byłam dzieckiem chciałam mieć dom towarowy – cały ze szkła. Minęło mi 😉 Od zeszłego roku za to chodził mi po głowie niezwyczajny kompleks kreatywnych sal szkoleniowych – takich naprawdę odjechanych – ale pandemia ostudziła mój zapał. Wymyślę coś bezpieczniejszego.
12. Na co przeznaczyłabyś 100, 1000, 10000 złotych gdybyś dostała taką kwotę na rozwój biznesu?
100zł to dość mało, nie starczy nawet na żadną zmyślną wtyczkę do wordpressa, którym się przyglądam – poszłoby więc w reklamę na facebooku. 1000zł wydałabym właśnie na wtyczki i abonamenty usług dla marketerów. No a 10000 złotych przeznaczyłabym w części najpierw na konsultacje z osobami, które cenię. Dopiero potem podjęłabym decyzję co z resztą.
13. Plany na najbliższą przyszłość?
Zakończyć ustawianie “klocków” lejka sprzedażowego. Wdrożyć więcej interakcji w postaci lajwów, filmów video, więcej też pisać. Nastawiam się na współpracę. Obracam też w głowie temat pomocy przedsiębiorczyniom, którym nieraz brakuje kompetencji związanych z odpornością psychiczną, a to sabotuje ich wszystkie działania. Liczę, że urodzi się z tego coś pomocnego.
14. Zaskakujący fakt o Tobie, którego byśmy się nie spodziewały przeczytawszy Twoje dotychczasowe odpowiedzi?
Jestem też inwestorem w nieruchomości 🙂 To właśnie zarządzanie nimi okazało się być tak stresogenne.