Oto lista powodów, dla których mogłabyś uznać, że ZLOT Zlotem, ale w tym roku nie zjawisz się w Krakowie w dniach 22-24 stycznia. Na każdy argument mamy coś w zanadrzu.

Nie znam nikogo, kto jedzie. Musiałabym jechać sama. Będę się czuła nieswojo.

Jeżeli myślisz, że na Zlot przyjadą tylko i wyłącznie krewne i znajome Królika (aka Agaty Dutkowskiej), absolwentki różnych kursów, członkinie tajnych grup Facebookowych, które będą piszczeć na swój widok i machać do siebie z daleka, to wiedz,  że tak – pewien procent osób się zna, kojarzy, lubi, wspiera i będzie być może nawet piszczeć, ale cała impreza jest pomyślana bardzo inkluzywnie. To wyrafinowane słówko oznacza, że dużo myślałyśmy na tym, co zrobić, aby ZLOT był prawdziwie społecznościowym wydarzeniem, a nie konferencją za którą się płaci, na którą przyjeżdża się jako anonimowa osoba i jako anonimowa osoba się wyjeżdża. Jednym słowem – będziesz miała okazję poznać wiele nowych osób w bardzo naturalny, bezinwazyjny sposób. Nawet jeżeli przyjedziesz sama, to małe są szanse na to, że sama będziesz się szlajać po korytarzu, nerwowo ściskając kubek po kawie. Nawet jeśli jesteś introwertyczką i zagadywanie obcych ludzi jest dla ciebie równie atrakcyjne jak kąpiel w wannie z rodziną aligatorów.

Możesz też jeszcze spróbować przekonać kogoś do tego, żeby ci towarzyszył. Z bratnią duszą takie imprezy są jeszcze fajniejsze. Możesz użyć argumentów słownych, siłowych lub poetyckich. W zespole zlotowym mamy specjalistkę od wierszowania na zawołanie , Agnieszkę Majewską, mistrzynię rymu częstochowskiego i zwrotu akcji absurdalnego. Oto jej wiersz okolicznościowy związany z przekonywaniem koleżanek do tego, aby pojechały z nami na ZLOT. Początek był bardzo długi, więc zacznę od środka.

(…)
Jej najlepsza koleżanka
By obudzić Krysię z ranka
I przywrócić do działania
Napisała cztery zdania
W papierowym samolocie
To wysłała, po kłopocie
Krysia liścik otworzyła
I z radości wnet zawyła
no bo w liście napisane
Były takie słowa dla niej
„Krysiu droga, mam życzenie
Które przynieść Ci zbawienie
może szybciej niż Ty chcesz
Bierz to zdanie, ależ bierz
– supermoce są tak blisko
bliżej niż za rogiem disko
nie ma się co tutaj bać
trzeba moce sobie brać
Kupić bilet do Krakowa
Bo tam zacznie się odnowa
Tam zlot kobiet latających
rudych, czarnych – kobiet chcących
Wsparcie znajdziesz tam Krystyno
Wiedzę, radość oraz wino
Oprócz tego inspirację
I kobiecą integrację
W dobrym nienachalnym stylu
Dylu, dylu na badylu”
Krysia nagle wstała z łóżka
Uśmiechnęła się a nóżka
Sama jej przytupywała
Krysia czuje się bez mała
wielka i weselsza także
Na ZLOT ona leci wszakże
Leci nawet samolotem
Bałagan posprząta potem
Gdy nabierze więcej mocy
Choć ją ma skoro jak z procy
Z domu nagle wyskoczyła
I Ty wyskocz moja miła!

Nie mam własnego biznesu. Ani nawet pewności, że chciałabym go mieć. Po co mi ZLOT?

ZLOT nie jest stricte konferencją dla małych kobiecych biznesów. Kiedyś, na samym początku chciał nią być – przez chwilę. Ale potem oddryfował w nieco innym kierunku. W kierunku bycia imprezą dla kobiet, które robią to, co kochają i chcą się dzielić mocą do dalszego działania. I jakkolwiek ogólnie to brzmi, to działa. Tym samym ZLOT nabrał bardziej uniwersalnego charakteru. Nawet zajęcia w POP UP SCHOOL są tak pomyślane, że osoba nie mająca własnej firmy może na nich skorzystać.

Mam własny biznes. Czy mogę mieć pewność, że uda mi się go rozreklamować na ZLOCIE? I odnieść wymierne korzyści?

ZLOT nie jest stricte konferencją dla małych kobiecych biznesów. Są w Polsce spotkania i konferencje na których możesz zaczerpnąć o wiele więcej eksperckiego know how. Na których ze sceny przemawiają mistrzowie sprzedaży, zdradzający techniki i narzędzia, które mogą pomóc twojemu biznesowi. U nas ze sceny przemówią kobiety, co do których jest duże prawdopodobieństwo, że mogą powiedzieć zdanie lub słowo, które zmieni twoje życie. A jeśli nie zmieni go radykalnie, to doda ci energii, aby potem lepiej wdrażać techniki i narzędzia, które możesz poznać w innych okolicznościach.

Biznes to dziś przede wszystkim relacje. Na możliwości nawiązania relacji możesz na pewno liczyć. Jeżeli przyjedziesz zdeterminowana do tego, żeby opowiadać czym się zajmujesz, weźmiesz ze sobą wizytówki i dobry nastrój, szanse na to, że inwesycja w bilet ZLOTowy zwróci ci się, są duże. Poza tym nigdy nie wiesz kogo spotkasz i co z tego wyniknie. A akurat spotkań będzie sporo. Nie chcemy jednak zamieniać ZLOTU w pitch fest, gdzie każdy każdemu wciska swoje ulotki w każdą dłoń i wszyscy polują na potencjalnych klientów jak lwy na radosne gazele. Relacje – tak, ale w duchu slow i zgodnie z flow.

Mój mąż / partner / konkubent uważa, że to fanaberia. Nie mam z kim zostawić dzieci.

Taka sytuacja jest zawsze zabarwiona indywidualnym odcieniem jaki ma wasza relacja, ale zdajemy sobie sprawę, że niezgoda czy też brak zachwytu ze strony partnera mogą być poważnym problemem. Nie chcemy przyczyniać się do wzrostu konfliktów małżeńskich, wręcz przeciwnie, według zasady – „szczęśliwa kobieta = szczęśliwa rodzina = szczęśliwy świat” (to tylko brzmi banalnie! ale w tym jest wielka głębia!) uważamy, że ZLOT ma pozytywny wpływ na mężczyzn, bo obrywają oni rykoszetem ładunki dobrej energii, jakie uczestniczki przywożą z powrotem do domu.

Może zadziała na twojego mężczyznę argument, że wrócisz pozytywnie doładowana, może tajną bronią byłoby jakieś celne porównanie („Kochanie, to jak dla ciebie wyjazd na mecz Barcy”), może pora na huknięcie pięścią w stół i powiedzenie „Basta! Wsiadam na miotłę i lecę. A ty raz w życiu zajmij się dzieciakami. Nie umrzesz od tego. One też nie zginą”. Nie wiemy. Mężczyźni są różni. Kilku kupiło bilety dla swoich kobiet na ZLOT, uważając, że robią im najlepszy prezent. Może ostatecznym argumentem będzie piosenka Agnieszki Majewskiej:

Czyś jest programistą chłopie
Czy też dzierżysz w dłoni młot
Czy też byznesmenem może
(lub poetą i pisarzem
– wiem, że może być też gorzej)
To pamiętaj o swej pani
Na ZLOT, wyślij ją na ZLOT
Zaopiekuj się dziatkami
Pies czy chomik, może kot
Weż zwierzęta pod swą pieczę
Na ZLOT, wyślij ją na ZLOT
Może jesteś bratem takiej
która wsparcia potrzebuje
A Ty kochasz ją bratersko
I wiesz czego jej brakuje
Potrzeb jej znasz cały miot
Na ZLOT, wyślij ją na ZLOT
I kobiecie swojej szykuj
Ach kochanku, przyjacielu
Transport dobry jak na byku
A ten wiersz  jest też do Ciebie
Ojcze córki, pytasz: WHAT?
Ona chce mieć pasjobiznes
Na ZLOT, wyślij ją na ZLOT
Zatem drodzy mężczyźnioni
Na kobiety czeka lot
Kilka piórek do ich skrzydeł
A to będzie właśnie ZLOT
Zatem jeszcze raz wysyłam
Apel mocny niczym szot
Na ZLOT wyślij, jeśli kochasz
Na Zlot, wyślij ją na ZLOT

Nie stać mnie na bilet. Bardzo bym chciała pojechać, ale absolutnie nie mogę sobie na to pozwolić.

Akurat ten argument nie jest śmieszny. Ale nie jest też powodem do wstydu. Bycie w finansowej czarnej dziurze jest stanem, którego większość z nas doświadcza na jakimś etapie życia. To jest częścią życia. Właśnie wtedy najbardziej potrzebna jest energia i doładowanie.

Rozróżniamy dwie sytuacje – taką, w której kogoś absolutnie nie stać na bilet i taką, w której dana osoba może kupić bilet, ale zależy jej na tym, aby zminimalizować wydatki okołozlotowe (noclegi, posiłki itd). Mamy kilka propozycji jak to zrobić i prześlemy je uczestniczkom jeszcze w tym tygodniu.

Natomiast aby odpowiedzieć na problem osób, których po prostu zupełnie nie stać na bilet postanowiłyśmy uruchomić program patronażowy, czyli zaprosić osoby, które wspierają ideę ZLOTu, a które na to stać, do zakupu biletu – cegiełki. Bilet taki zostanie podarowany osobie, która w innym przypadku na pewno by nie przyszła, a BARDZO chce i czuje, że dobrze wykorzysta ten podarunek. Na razie mamy 3 cegiełki, które mamy zamiar rozdać. Chciałybyśmy mieć ich 10.

Jeżeli jesteś osobą/firmą/instytucją, którą stać na zakup biletu dla kogoś, kto nie mógłby sobie na to pozwolić, napisz do nas. Zadbamy o wyeksponowanie Twojego gestu. Zostaniesz honorowym patronem. Dostaniesz wielkie brawa. Dawanie jest jedną z opcji jak można zamanifestować swoją moc. Dając, dostajesz. Adres: kontakt@latajacaszkola.pl

Może jesteś osobą, która poczuła czytając ten podpunkt ukłucie i przypływ energii – „o mnie mowa”. Szukamy kobiet, które są w bardzo trudnej sytuacji życiowej / finansowej I ZARAZEM naprawdę czują, że ZLOT „to jest to” i od tygodni myślą, że bardzo by chciały wziąć w nim udział. Nie kierujemy tej propozycji do kobiet, które myślą „a nuż to będzie fajne, a nuż spróbuję napisać, a nuż mnie wybiorą, a nuż oszczędzę wtedy, 250 zł piechotą nie chodzi”. Nie chcemy abyś przedstawiała nam swoje zeznanie PIT z 2014 roku. Nie musisz pisać o tym, jak bardzo trudna jest twoja sytuacja. Zakładamy, że jest trudna. Inaczej byś nie napisała. Napisz do nas na adres kontakt@latajacaszkola.pl krótki mail o tym kim jesteś i dlaczego chcesz być na Zlocie. Nie musisz sugerować, że dzięki tej imprezie w przyszłości przeniesiesz góry. Napisz od serca. Nie możemy zagwarantować, że dostaniesz bilet. Nie wiemy, ile osób napisze. Jedyne co gwarantujemy to wiedźmińskie zdolności wyczuwania na kilometr autentyczności zgłoszenia.