Mowa o pierwszym wydarzeniu, które Latająca Szkoła organizuje dla kobiet i mężczyzn – The Time is Now.

Postanowiłaś, że chcesz być na wydarzeniu The Time is Now. Zapisałaś się na listę. Czekasz na webinar. Czujesz, że to wydarzenie będzie wyjątkowe, z gatunku takich, o których opowiada się wnukom. Ale jest też  … on. Twój chłopak. Mąż. Partner. Bliski Ci mężczyzna. Co z nim? W końcu to jest wydarzenie dla kobiet i mężczyzn. Iść z nim? Jak go przekonać? Jak z nim o tym porozmawiać?

Mamy świadomość, że to co proponujemy, wymaga otwartości i odwagi.

Przede wszystkim dlatego, że zapraszamy w podróż w nieznane. Simon Sinek, autor książki “Zaczynaj od dlaczego” opowiada w swoim słynnym wykładzie na TEDzie o “prawie rozproszenia innowacji” (od 11:00 min) – każda nowość trafia na starcie do małego procenta zapaleńców. To te osoby, które są w stanie stać całą noc w kolejce po nowy produkt firmy Apple. Za nimi podąża tak zwana “wczesna większość”, czyli osoby, które kupują dany produkt lub ideę, bo ktoś inny tego spróbował i ich przekonał.

 

Jeżeli chodzi o emocje i relacje, a nie o iphone’y i drony, kobiety zdecydowanie przeważają w “innowacyjnej czołówce”. To prosta, nie wartościująca obserwacja. Jednym wystarcza mała iskierka, żeby się do czegoś zapalić, inni “przekonają się do telefonów komórkowych dopiero jak nie można już kupić telefonów z tarczą”, cytując Sinka.

Jednym słowem, wielu mężczyzn może nie chcieć przyjść na wydarzenie, o którym mowa nie dlatego, że są emocjonalnie zacofani, pozamykani, albo  … wstaw tutaj jeszcze gorsze, oceniające epitety tylko dlatego, że nie należą w tym obszarze do grupy innowatorów (wynoszącej ok. 2,5% populacji). Może należą do … “late majority” i przyszliby dopiero gdyby wszyscy ich kumple powiedzieli im, że warto? Albo gdyby tego rodzaju spotkania były trwale wpisane w kulturowy krajobraz? A przecież nie są.

 

Dodatkowo mamy poczucie, że są związki dla których wspólny udział w takim wydarzeniu będzie cudownym, cementującym doświadczeniem, ale są takie, dla których może to być zbyt trudne.

Jednym słowem – nic na siłę. Może ta propozycja Cię zaskoczy, ale jeśli czujesz opór – swój albo swojego partnera i opór ten jest większy niż ciekawość, rozważ opcję zaakceptowania takiego stanu rzeczy.

Czyli nie namawiania.

Nie naciskania.

Nie przekonywania.

Radykalnego zaakceptowania, z którego mogą wyniknąć różne rozwiązania.

Na przykład to, że przyjdziesz sama. Albo z bratem. Przyjacielem. Kolegą. To wydarzenie jest pionierskie i jest adresowane głównie do tych 2,5 %, których nie trzeba specjalnie przekonywać. Masz takich mężczyzn w swoim otoczeniu? Zaproś ich. To oczywiście może wywołać różne reakcje ze strony Twojego ukochanego, jeśli on nie należy do tej grupy. Nasza rada – rozbrajająca szczerość.

Wytłumacz mu dlaczego Ty chcesz iść. I powiedź, że organizatorzy bardzo prosili o to, aby zaprosić zainteresowanych mężczyzn, bo zależy nam na równej liczbie mężczyzn i kobiet, a Latająca Szkoła dociera głównie do kobiet. Stąd brat, przyjaciel, szef, ojciec, kolega z pracy,  

Uważamy, że udział w takim wydarzeniu może mieć pozytywne skutki dla pary, nawet jeżeli udział weźmie tylko jedna osoba. Cały proces ma na celu zwiększenie wzajemnego zrozumienia między kobietami i mężczyznami. Nie tylko na sali. Przede wszystkim po jej opuszczeniu.

Prawda jest taka – bardzo wiele obiekcji, które możesz usłyszeć z ust sceptycznego mężczyzny (“jezu, to jakaś grupowa terapia”, “nie, to mnie nie przekonuje”, “a jacyś normalni faceci na to idą? czy tylko geje?”) jest wyrazem prostego przeczucia “nie będę się dobrze czuł na takim spotkaniu”.

I niestety nie mamy na to cudownego remedium. Akurat w to spotkanie wpisane jest ryzyko czucia – się różnie – źle i dobrze. Poczucia wstydu, złości, smutku, ale też radości. Nie będziemy udawać, że to spotkanie nie będzie miało zupełnie nic wspólnego z terapią, a wszystko z Formułą 1. Nie możemy powiedzieć, że swój udział potwierdzili Robert Lewandowski i Maciej Maleńczuk (chociaż kto wie …)

Możemy jedynie zapewnić:

że nie będzie to spektakl wylewania żalów na polskich mężczyzn…

 

że nie wezmą w wydarzeniu udziału jedynie “ultra uduchowieni mężczyźni”, (przy okazji bardzo polecamy twórczość komika JP Searsa, na zdjęciu )

 

że bardzo wielu mężów, chłopaków i partnerów kobiet, które zapisywały się na do Latającej Szkoły lub na Zloty było na starcie sceptycznych – od uwag w stylu “a czy wy będziecie tam latać na miotłach”, po bardziej poważne zastrzeżenia, ale wielokrotnie ten początkowy sceptycyzm zmieniał się z czasem o 180 stopni. 

 

Teraz jest czas, nie “czas kobiet”, tylko czas kobiet i mężczyzn, którzy chcą czegoś innego, niż to, co znane jest od pokoleń. I Osoby, które czują impuls, żeby te zmiany współkształtować, mają do tego naprawdę dobrą okazję

Rejestracja na wydarzenie: The Time is Now

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail
 
ZLOT 2017, 20-22.01 Kraków
Zapisz się na listę, poznaj program jako pierwsza + otrzymaj pierwsza link do zakupu biletu w promocyjnej cenie.
Po wpisaniu adresu mailowego nie zostaniesz nigdzie przekierowana... Sprawdź skrzynkę (także spam), powinnaś otrzymać maila z potwierdzeniem, że jesteś na liście. Do zobaczenia na Zlocie!
Daj się zaskoczyć
w sobotni poranek
O świcie wysyłam Pocztę Pantoflową. Setki kobiet* powiedziały mi, że to jedyny newsletter, który zawsze otwierają. Sprawdź dlaczego.
imię
e-mail
* dokładnie prawie 8 tys kobiet otrzymuje Pocztę. ZERO SPAMU 100% SERCA
Szkoła 2017/18 - jestem zainteresowana, przyślij mi jako pierwszej program i cennik*
* zapis oznacza zgodę na wysłanie informacji handlowej