Joanna Mikowska 

 

1. Z jakim pomysłem przyszłaś do Latającej Szkoły?

Do Latającej przyszłam z moim wcielonym już i działającym pomysłem – tworzeniem biżuterii: wymyślaniem, łączeniem, wykuwaniem i wypuszczaniem piękna w świat.

 

2. Co się z nim stało? Czym się teraz zajmujesz?
Do szkoły przyszłam, by uporządkować to, co robiłam do tej pory, by nabyć nowej perspektywy, a nawet – by stwierdzić, czy to wszytko ma sens i czy nie lepiej zająć się czymś innym. I tak na razie nadal zostaję przy tworzeniu biżuterii.

3. Co robiłaś wcześniej?

Długo uczyłam się i miałam przy tym pozostać, ale brakowało mi fizycznego aspektu pracy, nie tylko przysłowiowego – ubrudzenia rąk. Toteż zaczęłam uczyć się złotnictwa, nieco konserwowałam dzieła sztuki, a nieco dłużej je chroniłam z ramienia urzędu – jednocześnie przez chwilę sama ucząc . Wcześniej robiłam kawę i lałam piwo. A później zrezygnowałam z etatu, odwiedzałam Urząd Pracy, dzięki czemu zostałam spawaczem, a nawet spawaczką i uzyskałam dotacje na założenie działalności.

 

4. Z jak dużą inwestycją na start był związany Twój biznes?

Hmm… przez lata – przynajmniej 6 – inwestowałam w narzędzia, materiały i najwspanialszą maszynę – walcarkę, więc nie potrafię określić dokładnie wysokości inwestycji, ale jak wspomniałam – uzyskałam dotację na założenie działalności w wysokości 20000 zł

 

5. Co było dla Ciebie najtrudniejsze w tworzeniu własnego biznesu?

Cały czas go tworzę i na tym etapie najtrudniejsze jest dla mnie pilnowanie i kontrolowanie toku działań, co jest nieodzowne, bo jesteś niejako operatorem działającej maszyny i jest to tym samym fascynujące, ale gdy dotyczy wszystkich śrubek, kabelków i portów – to jest to męczące..

 

6. Która lekcja z Latającej Szkoły najbardziej zapadła Ci w pamięć?

Wysłuchałam każdego słowa z lekcji z Heleną Ebert na temat projektowania; oraz lekcje z Olą Więcką o
storytellingu i z Agnieszką Wojtas o pozycjonowaniu.

 

7. Jakie są Twoje supermoce?

Z reguły i najczęściej gdy patrzę – to widzę. Ścieżki, połączenia, rozwiązania, a czasem pustą kartkę. Jestem zaangażowana, nie umiem w: to się nie da, zbieram dane i szukam rozwiązań. Rozmawiam. Mimo, że jestem detaliczna, patrzę na świat całościowo i marzę, by toczył się do przodu. Właściwie wszędzie widzę piękno i również marzę, by uczyć ludzi dostępu do tego rodzaju wrażliwości, bo uważam, że mając chęć, można do niej dotrzeć. Umiem się uśmiechać. Umiem się radować.

 

8. Jak się promujesz?
Prowadzę social media: fanpage na Facebooku, profil na Instagramie oraz konto na  Pinterest.  W świecie offline z kolei uczestniczyłam w targach modowych, giełdach minerałów, choć najskuteczniejsze i najprzyjemniejsze są kameralne spotkania przy okazji takich wydarzeń, jak spotkania Miasta Kobiet w Krakowie; w galeriach – Bronisława Chromego i Mniej Więcej – również w Krakowie.
  

9. W co Twoim zdaniem warto inwestować w biznesie?

Hmm.. w rozwój wiedzy i umiejętności – zawsze. Coraz bardziej jestem przekonana, że inwestycja w reklamę
powinna być stałym miesięcznym kosztem. Oraz inwestycja społeczna – rozwój sieci kontaktów i wsparcia.

10. Kto cię inspiruje / kogo podziwiasz / komu zazdrościsz?

I to jest trudne pytanie, bo nigdy nie miałam idoli, może poza Indianą Jones’em. Inspirują mnie ludzie autentyczni, naturalni, silni w swoich przekonaniach, będący sobą, a nie czyjąś kopią, mający swoje zdanie – ludzie myślący!! A ja coraz bardziej myślę, by poznać Leonarda da Vinci.

 
11. Śmiałe niezrealizowane marzenie (związane z biznesem)?

Jeszcze nie zrealizowane: własna pracownia z kilkoma współpracownikami, szkoła sztuki użytkowej i taki rozwój biznesu, by działać na polu rozwoju twórczego myślenia dla dzieci poza schematem szkoły.

 

12. Na co przeznaczyłabyś 100, 1000, 10000 złotych gdybyś dostała taką kwotę na rozwój biznesu?

 100 – na reklamę w Google 1000- na reklamę w Google, na młotek udarowy, może kilka fajnych kamieni – nigdy dość.. 10000- na reklamę w Google, na młotek udarowy, powiększarkę do obrączek, kulę grawerska i na fajną sesję wizerunkową i rozeznałabym się w cennikach wirtualnych asystentek

 

13. Plany na najbliższą przyszłość?
Kosmiczne. Dosłownie, bo pracuję nad czymś, co zawiera w sobie astrologiczne nuty.

 

14. Zaskakujący fakt o Tobie, którego byśmy się nie spodziewały przeczytawszy Twoje dotychczasowe odpowiedzi?

Potrafię zamienić z marszu kilka uwag z Węgrem na temat wyborności wina, warunków pogodowych oraz
raczej nie zgubię się na dworcu w Budapeszcie – którymkolwiek, natomiast przy pomocy słowników, polotu i
kilku głębszych chwil przeczytam artykuł na temat bieżącej sytuacji politycznej, choć może lepiej recenzję
filmu

Zerknij na stronę Joanny i zobacz jej przepiękne dzieła.