Gdyby można było coś podkraść z innej kultury/innego kraju i na stałe zaadaptować w Polsce, to co byś wybrała?
Środziemnomorską siestę? Festiwal Burning Man? Gruzińskie tradycje dłuuugich toastów?
Podziel się swoim pomysłem na kulturową kradzież w komentarzu!
Ale wpierw doczytaj list do końca 😉

Ja stawiam na szabat. Ok, mamy niedzielę, która spełnia podobne funkcje, ale tylko teoretycznie. Kocham ideę szabatu, która zakłada, że od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę NIE PRACUJESZ. Idea specjalnej kolacji jedzonej w gronie rodziny i przyjaciół też mi bardzo odpowiada. W idei cyklicznego #nierobienia jest głęboka, mistyczna mądrość i chrześcijaństwo nie wykazało się za bardzo, nie adaptując akurat tego elementu judaizmu do swoich praktyk…

Ponieważ oficjalne wprowadzenie szabatu ani siesty w RP nam nie grozi, człowiek musi sobie radzić sam, chałupniczo wykrawając #nierobienie z powszechnego terroru robienia, osiągania, harowania, zmieniania, pracowania, naprawiania. Różnie mi to idzie, bo wokół wszyscy gonią jak króliki. Po to właśnie potrzebna jest kultura, aby wspierała to, z czym jednostka się nie przebije…

Rok 2017 ma być rokiem rewolucji. Słowo rewolucja przestało mi się pozytywnie kojarzyć. Rewolucja kulturalna kojarzy mi się jeszcze gorzej – z historią Chin. Ale marzy mi się kobieca rewolucja kulturalna w Polsce, nic na to nie poradzę… Nasłuchałam się, że marzenia to nic innego jak “to do list” i postanowiłam dołożyć małą kropelkę od siebie. Na początek łączymy siły z Tanną Jakubowicz Mount i będziemy w 2017 promować powstawanie Kręgów Kobiet w całej Polsce. Nie takich jak Latające Kręgi Miejskie, które od 2013 roku kręcą się w różnych miastach. Tylko klasycznych Kręgów Kobiet. Bez bohaterki opowiadającej o swoim biznesie od kuchni.

Główna odsłona naszej akcji na Zlocie Latającej Szkoły, ale możesz przeczytać list Tanny do wszystkich kobiet związanych ze szkołą i możesz być pewna, że będziemy przez cały 2017 rok wysyłać różne inspiracje, nie tylko dla zlotowiczek.

Wracając do Latających Kręgów Miejskich, aktualnie “latają” one w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu i na Śląsku. Jeżeli mieszkasz w dużym mieście (powyżej 200 tys mieszkańców) i miałabyś ochotę organizować Latające Kręgi Miejskie na mojej licencji, to napisz do mnie. 20 stycznia, tuż przed Zlotem chciałabym zorganizować darmowy warsztat dla nowych organizatorek. Sprawdzam jakie jest zainteresowanie.

Oprócz tego chciałam Ci polecić dwie inicjatywy. Pierwsza to kurs “Zmień myślenie, zmień jedzenie” Barbary Janysek. Jest to 21 dniowy kurs dla osób, które chcą zdrowo schudnąć. Gdybym chciała schudnąć, zrobiłabym to z Basią!

Druga to przepiękny warsztat tworzenia osobistej Mandali Mocy na rok 2017. Też bym się wybrała, gdybym bliżej Łodzi mieszkała. Cena symboliczna, świetna prowadząca, Danuta Nowak, nic tylko w drogę.

Gdyby faktycznie w 2017 roku miała się rozkręcić kobieca rewolucja, czego byś najbardziej pragnęła? Podziel się proszę swoją wizją w komentarzu!