Mignęło mi na Facebooku zdjęcie kalendarza firmy Leuchtturm (to taki prawie Moleskine…) na 2017 z jakże prawdziwym, rewolucyjnym napisem:

“Details make all the difference.”
Czyli po mojemu: diabeł tkwi w szczegółach.

Nie jestem wielką fanką noworocznych postanowień i noworocznego spinania pośladków. Ale mam jedno ambitne postanowienie. W 2017 roku zostanę mistrzynią dbania o siebie. I mam zamiar dojść do tego bez radykalnych kroków i wielkiego halo, poprzez zwrócenie uwagi na detale, które do tej pory mi umykały. A Ty, jakie masz postanowienia?

Ela Hubner (patrz: program Zlotu, kto uważny, ten zauważy wątek pośladków…) powiedziała mi ostatnio, że byłoby fajnie, gdyby Pocztę Pantoflową dało się skomentować. Nie w mailu zwrotnym do mnie, ale bardziej kolektywnie, na stronie. Mówisz, masz – odparłam. Zatem jeżeli masz ochotę napisać mi jakie Ty masz postanowienie noworoczne, zapraszam TU – z przyjemnością przeczytam wszystkie komentarze.

Pamiętasz filmik o akcji żydowskich i arabskich matek o pokoju, który podlinkowałam 2 tygodnie temu? (tak, w zeszłym tygodniu … nie było Poczty, bo wzięłam 7 dni wolnego od mojego normalnego życia – co zawiera w sobie pisanie newsletterów – i pojechałam przewietrzyć głowę, i między innymi poznałam Rivi, która jest jedną z kobiet, które zorganizowały ten marsz i nakręciły film. Świat jest bardzo mały i bardzo piękny).

Szukasz kalendarza na 2017? Ten projekt mnie ujął! Jest darmowy, ale przede wszystkim strona www, na której można go pobrać jest mistrzostwem świata jeśli chodzi o dobrą komunikację. Polecam gorąco!

Od 48 h sprzedajemy bilety na styczniowy Zlot Latającej Szkoły i … zostało ich tylko około 40. Jednym słowem bilety sprzedają się z prędkością światła. Wahasz się wciąż? Zobacz program!

Jedną z prelegentek będzie Sarah Marshank z Kalifornii – po Zlocie, w poniedziałek, 23.01 będzie się z nią można spotkać na warsztacie Selfistry w Warszawie. Opis w linku.

Tymczasem uczestniczki Latającej Szkoły dzielnie działają  – oto program mastermind Olgi Siekierskiej – Olga prowadzi takie grupy od roku i wkłada całe serce w to co robi. Może to coś dla Ciebie?

Ujęła mnie też ostatnio idea (darmowych!) wypraw/ekspedycji dla dziewczyn 16-17 letnich na Alaskę i w Alpy – może znasz kogoś zainteresowanego? Pomysł do przeniesienia na grunt polski – Bieszczady czekają!

pozdrawiam,
Agata